
Ciałoakceptacja u kobiet z ADHD – przestać ghostować swoje własne ciało?
ADHD to nie tylko problemy z koncentracją i nadpobudliwością. U wielu kobiet wpływa ono także na relację z własnym ciałem. Obraz siebie w lustrze bywa wtedy niestabilny – raz ciało jawi się jako sprzymierzeniec, innym razem jako ciężar. To sprawia, że ciałoakceptacja u kobiet z ADHD staje się tematem wymagającym szczególnej uwagi i troski.
Jak ADHD wpływa na obraz własnego ciała?
W Polsce szacuje się, że z ADHD żyje nawet milion dorosłych osób, choć oficjalnie diagnozę ma jedynie niewielki procent. U kobiet rozpoznanie często przychodzi późno, bo objawy bywają mniej oczywiste – zamiast nadpobudliwości pojawia się wewnętrzny niepokój, zmienność nastrojów czy wrażliwość na bodźce.
W efekcie wiele kobiet z ADHD czuje się „inne”. Chcąc zyskać akceptację społeczną, próbują nadrabiać wyglądem – dążąc do perfekcji, która ma dać im poczucie przynależności. Niestety, takie podejście łatwo prowadzi do krytycznego postrzegania własnego ciała.

ADHD, hormony i zmienność relacji z ciałem
Objawy ADHD u kobiet potrafią zmieniać się w zależności od cyklu hormonalnego. To sprawia, że relacja z ciałem również bywa dynamiczna – jednego dnia pełna energii i wdzięczności, a następnego przepełniona zniechęceniem czy krytyką.
Ta nieprzewidywalność bywa trudna, ale świadomość jej istnienia może być pierwszym krokiem do większej łagodności wobec siebie.
Sport, jedzenie i samoregulacja
Ćwiczenia i jedzenie często stają się dla kobiet z ADHD narzędziem samoregulacji – poprawiają nastrój, dodają energii i pomagają się wyciszyć. Ale mogą też wciągać w pułapkę. Przejadanie się, restrykcyjne diety czy kompulsywne treningi to sygnały, że ciało staje się ofiarą, a nie sprzymierzeńcem w radzeniu sobie z emocjami.
Dlatego kluczowa staje się świadomość i budowanie zdrowych, wspierających rytuałów wokół jedzenia, ruchu i odpoczynku.

Ciałoakceptacja jako odpowiedź
Ciałoakceptacja u kobiet z ADHD nie oznacza udawanej miłości do swojego wyglądu. To proces uczenia się uważności, regulowania emocji i patrzenia na siebie z perspektywy troski, a nie krytyki.
Duże znaczenie ma tu diagnoza – daje ulgę i poczucie, że to nie lenistwo ani fanaberie, tylko mój mózg działa inaczej. Równie ważne są wspólnota doświadczeń, terapia i korzystanie z przestrzeni, w której można bezpiecznie odłożyć społeczne maski i być sobą.
Jak sesja zdjęciowa może wspierać ciałoakceptację u kobiet z ADHD?

Między innymi właśnie dla kobiet z ADHD stworzyłam artystyczne, ciałożyczliwe sesje fotograficzne. Podczas takich spotkań:
- nie musisz pozować ani „wyglądać idealnie” – zamiast tego uczysz się czuć swoje ciało tu i teraz,
- aparat staje się narzędziem uważności – pomaga Ci zobaczyć siebie bez filtrów oczekiwań,
- zdjęcia stają się pamiątką chwili, w której naprawdę byłaś sobą – bez presji, z pełną akceptacją.
Wiele moich klientek z ADHD mówi, że taka sesja to dla nich przełom – moment, w którym mogą na nowo zobaczyć swoje ciało jako dom, a nie projekt do poprawiania.
Co pomaga kobietom z ADHD w budowaniu pozytywnego obrazu siebie?

- Diagnoza – bo daje ramę i zrozumienie.
- Wsparcie społeczności – rozmowy z innymi kobietami z podobnymi doświadczeniami.
- Terapia – narzędzie do regulowania emocji i odbudowywania poczucia własnej wartości.
- Arteterapia lub inne formy kreatywności – możliwość spojrzenia na siebie z innej perspektywy i przełamania schematów krytyki.
Ciałoakceptacja u kobiet z ADHD to proces – tu nie ma szybkich rozwiązań. Wymaga świadomości, wsparcia i życzliwości wobec siebie. Sesja zdjęciowa może być w tym pięknym rytuałem – podczas którego doświadczysz, jak to jest dawać czułość i życzliwość swojemu ciału, niezależnie od tego jak w tej chwili wygląda.
Bo Twoje ciało nic nie musi, żeby zasługiwać na akceptację i miłość.