
Szukasz drogi do odrzucenia społecznych ról i odkrycia autentycznej wersji siebie, zanurzonej w wolności i akceptacji? Sprawdź moją propozycję, która może pozwolić Ci doświadczyć tego osobiście.
Syrena: Mój Symbol Wolność Radosna
Dla mnie syrena to przede wszystkim symbol wolności. To postać, w którą wcielam się, gdy chcę zrzucić maski ról społecznych, ról płciowych, wszystkich definicji, którymi kultura chce mnie opisać. To także sposób na uwolnienie się od „lepkich ślepi” męskiego spojrzenia (male gaze). Moje zaproszenie to powrót do siebie – do wody, do głębi, do wolności tworzenia i rozkoszy istnienia. Chcę, abyś wypłynęła/wypłynął na głębokie wody procesu kreacji, aktu tworzenia, rozluźniając swój ogon na fali rozkoszy, błogości, dzikości, albo czego tam sobie pragniesz.

Co da Ci wolność celebrowana w kameralnej grupie na plaży nudystów?
To plenerowa sesja zdjęciowa połączona z grupowymi warsztatami arteterapeutycznymi. Tworzę je, by pomóc Ci poczuć się pewniej, zwiększyć świadomość Twojego ciała i choć trochę bardziej je polubić, takim, jakie teraz jest. W naszej kulturze obrazkowej przyjęło się fotografować na specjalne okazje, aby coś uczcić, upamiętnić rocznice czy ważne wydarzenia. Ta sesja ma być właśnie takim ważnym wydarzeniem, które chcę, abyś zapamiętała/zapamiętał, a zdjęcia będą Ci o tym przypominać.
Ma to na celu przypomnieć, że dbanie o siebie i dawanie sobie czasu tylko dla siebie jest istotne. Odpoczynek i relaks to Twoje niezbywalne prawo. Bez względu na to, jaka jesteś teraz, w każdym momencie życia, w każdym ciele i z każdym samopoczuciem, jesteś ważna i zaakceptowana. Dawanie sobie luzu i pozwolenie na autentyczność to klucz do wewnętrznej wolności i poczucia szczęścia oraz bliskości ze sobą.

Co wyróżnia tę sesję czyli po co fotografować wolność?
Moja intuicyjna grupowa sesja zdjęciowa jest czymś zupełnie odmiennym od tradycyjnych sesji. Wspominam swój szok, kiedy uczestniczki po pierwszym warsztacie dzieliły się swoimi wyobrażeniami na temat tego, jak to będzie wyglądać. Mówiły: „no ja myślałam, że nas zabierzesz w jakieś miejsce i każda po kolei będzie wychodziła na środek, Ty jej będziesz mówiła jak ma zapozować, a potem kolejna i my tak będziemy sobie siedzieć i obserwować”. Dla mnie brzmiało to jak potwornie stresująca sytuacja – być obserwowanym w chwili bezbronności i odkrycia się przez grupę prawie obcych osób.

U nas panuje inna atmosfera. Uczestniczki zgodnie potwierdzają, że zamiast stresu panuje relaks, miękkość i ciepełko.
- Martyna podzieliła się opinią: „Czułam się wspaniale i fantastycznie, byłam przekonana, że będzie stres a był relaks, miękkość i ciepełko. Czuję się teraz silna i sprawcza i zadowolona, że się odważyłam bo było warto!”.
- Ania dodała: „Nie czułam, że jestem na sesji zdjęciowej. Bardziej czułam to jak zabawę, wspólne przebywanie i eksplorowanie przestrzeni niż pozowana sesje. Dzięki temu mogłam czerpać radość z bycia, a nie skupiania się na tym jak wyglada mój brzuch… Kompletnie to puściłam. Było mi dobrze, czerpałam radość ze wspólnej energii, odczuć na ciele (promienie słońca, chłód wody). Dawno nie czułam się tak naturalnie i na miejscu ze swoim nagim ciałem. Jeszcze raz bardzo dziękuje :)”.
To doświadczenie jest zaprojektowane tak, abym mogła Ci pomóc skupić się na czerpaniu radości z bycia sobą i bliskości z naturą, a nie na ocenie wyglądu.


Praktyczne szczegóły:
- Kiedy? Sesja odbędzie się 9 sierpnia (sobota) o zachodzie słońca.
- Gdzie? Spotkamy się na plaży nudystów w Dębkach nad morzem.
- Koszt: Udział w procesie grupowym i 5 zdjęć to 550 zł.
- Dostępność: Zostały tylko 3 miejsca z 7 dostępnych.
Jak będzie wyglądać sesja?
Mój plan jest prosty i nastawiony na swobodę:
- Spotykamy się w inkluzywnej grupie, otwartej dla wszystkich, na plaży.
- Razem rozpalimy ognisko.
- Podzielę się moimi mądrościami i filozofią, a Ty będziesz mogła/mógł powiedzieć lub nie powiedzieć, co zechcesz.
- Potem rozbujam nas w wir kreacji, zrzucimy ubrania, a kiedy zapadnie zmierzch, wskoczymy do wody.
- Ja, z aparatem i fleszem, w „najntisowym wajbie” (czyli w stylu swobodnym, ale też troszkę oldschoolowym), będę robić Wam zdjęcia – razem i osobno, tak jak będziecie chcieli.
- Będzie dziko, radośnie i ekstatycznie. Będzie wolność. I słona woda. I syreny.
To trochę tak jakby malować abstrakcję. Zamiast sztywno odwzorowywać rzeczywistość, masz możliwość swobodnego wyrażania siebie, używając barw i kształtów, które płyną z Twojej wewnętrznej wolności, tworząc dzieło, które jest autentycznym odbiciem Ciebie i Twojej duszy.
Wchodzisz w to? Zapraszam Cię do tego doświadczenia, które pozwoli Ci poczuć prawdziwą wolność bycia sobą.